Ósme – nie kradnij!

Nic nie jest takie, na jakie się wydaje. Dla większości ludzi przykazanie „Nie kradnij” jest siódmym przykazaniem. Jednak wszystko, co musisz zrobić, to zajrzeć do Księgi Wyjścia, aby zobaczyć, jakie przykazanie to naprawdę było. Funkcjonujemy w rzeczywistości, w której przekonanie podzielane przez większość wystarczy, aby coś uznać za fakt. Niewielu jednak będzie poszukiwać prawdy.

Przygotowując się do najnowszego „Kwadransa z Kangą” zdajemy sobie sprawę, jak głęboko jesteśmy oszukiwani. Weźmy na przykład Forum Obywatelskiego Rozwoju utworzone przez Leszka Balcerowicza, które wydało następujące oświadczenie: „Od momentu objęcia urzędu Prezesa NBP przez Adama Glapińskiego przeciętny Polak, który wpłacił 1000 zł w banku stracił 402,56 zł (czyli 100,12 zł rocznie), po uwzględnieniu inflacji i podatku od zysków kapitałowych ”.

Z kolei już w kwietniu Mateusz Morawiecki i Adam Glapiński ogłosili deflację (wybory prezydenckie odbyły się w czerwcu 2020 roku). Oznacza to, że jeśli 21 czerwca 2016 r. (Gdy prezesem NBP został Adam Glapiński) odłożysz na przechowanie do skarpet 10 tys. zł, to dziś ich siła nabywcza wynosi 5974,40 zł (od 21 czerwca 2016 r.).

Przygotujmy proste obliczenia. Gdybyś wtedy zdecydował się pójść wbrew zaleceniom NBP, KNF i Ministerstwa Finansów i gdybyś podjął skrajne ryzyko kupna Bitcoina za te pieniądze, miałbyś dziś w swoim portfelu BTC o wartości 158 409,16 PLN… Wybacz mi bo zapomniałem podatku Belki… Miałbyś 120 211,42 zł.

Oczywiście nie musieliście trzymać w skarpetkach swoich 10.000 zł. Mogłeś zainwestować w bezpieczne obligacje. Jednak w żadnym wypadku (ze względu na getback!) Nie mógłbyś zainwestować w kryptowaluty. W Kanga Exchange wiemy, jak obliczyć i jesteśmy przekonani, że urzędnicy państwowi również to potrafią. Nie musimy tu nikogo do niczego przekonywać. Pozostaje więc aspekt moralny. Jakimi zasadami kierują się władze, które nadzorują i pilnują naszych portfeli? Tak naprawdę nie wiemy, ale czujemy, że ktoś został nie tylko źle odczytany, ale także okradziony przez kogoś innego. Dlatego możemy wzdychać i przypomnieć sobie stare i zapomniane przykazanie – ósme przykazanie – „Nie kradnij!”.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.